Może być inspiracją z codzienności, gestem, który zostaje w pamięci, albo chwilą, która nagle domaga się zatrzymania. Właśnie z takich momentów rodzą się w mojej pracowni ręcznie tworzone rzeźby aniołów.
Najpierw pojawia się pomysł.
Nie zawsze ma od razu formę. Czasem jest tylko emocją — spokojem, wdzięcznością albo potrzebą przypomnienia o czymś ważnym.
Potem zaczyna się proces tworzenia.
Materiał powoli zmienia się pod dłonią.
Warstwa po warstwie pojawia się kształt, który wcześniej istniał tylko w wyobraźni. To moment pełen skupienia, w którym rękodzieło artystyczne staje się czymś więcej niż tylko pracą z materiałem.
Każda rzeźba powstaje powoli.
W ciszy pracowni, w rytmie pracy dłoni i w uważności na każdy detal.
Czasem anioł pojawia się szybko.
Innym razem trzeba pozwolić mu dojrzewać — wrócić do niego po kilku dniach, spojrzeć jeszcze raz i dopiero wtedy dodać ostatni element.
W ten sposób rodzą się ręcznie wykonywane rzeźby aniołów, które niosą w sobie coś więcej niż formę. Każdy z nich powstaje z innej emocji i z innej historii.
Dlatego w Pracowni Ulotnych Dzieł nie ma dwóch identycznych aniołów.
Każdy z nich powstaje z potrzeby zatrzymania chwili.
Z ciszy, z materiału i z myśli, która powoli staje się formą.
Tak powstają anioły w mojej pracowni.
Anya - Pracownia Ulotnych Dzieł